Warszawskie Forum Oświatowe
Dzisiaj jest sobota, 18 sierpnia 2018 r.
Imieniny: Helena, Ilona, Bogusław
 

Warszawskie Forum Oświatowe.

Czy jesteśmy gotowi na Occupy Warsaw - ku Polityce Młodzieżowej Warszawy

I.                   Miejsce i czas spotkania
65 te spotkanie Forum dotyczyło młodzieży. Odbyło się w sobotę, 16 czerwca 2012 r. w Stołecznym Centrum Edukacji Kulturalnej, w Sali Teatralnej Starej Prochowni przy ul. Boleść 2.  
W przerwie uczestnicy zwiedzili pracownie SCEK w zrewitalizowanych gotyckich piwnicach i obejrzeli wystawę prac plastycznych w galerii Starej Prochowni.
       Poprzednie spotkanie Forum dotyczące młodzieży i z udziałem młodzieży
pt. „Nietolerancja” odbyło się wiosną 1992 roku, a więc ponad dwadzieścia lat temu.
 
II.                Założenia Forum  
Zostały przedstawione w zaproszeniu na spotkanie:  
„Czy Warszawa jest biernym obserwatorem czy czynnym aktorem zachodzących zmian społeczno-ekonomicznych?  W jakim stopniu polityka młodzieżowa Miasta może być lokalną odpowiedzią na globalne wyzwania i trendy?
Chcemy tworzyć miasto z klimatem dla młodych. Zastanówmy się wspólnie, jak poprawić jakość życia młodych mieszkańców Warszawy, co zrobić, aby mieli udział w decyzjach, które dotyczą młodzieży, a zarazem czuli się odpowiedzialni za dobro wspólne.        
Forum będzie okazją do zapoznania się z tworzonym obecnie, miejskim projektem długofalowego, interdyscyplinarnego programu działań na rzecz młodzieży.   
Do dyskusji zapraszamy młodych i dorosłych, dyrektorów szkół i nauczycieli, liderów organizacji działających na rzecz młodzieży i animatorów kulturalnych, radnych
i pracowników samorządowych, przedstawicieli Młodzieżowej Rady Warszawy
i młodzieżowych rad dzielnic, wszystkich którzy są zainteresowani tematem”. 
 
III.             Uczestnicy
Zaproszenia rozesłano do stałych uczestników WFO oraz partnerów współpracujących z Miastem w tworzeniu polityki młodzieżowej.
W spotkaniu WFO wzięło udział ponad 60 osób (nie wszyscy wpisali się na listę). 
Wśród obecnych byli:  nauczyciele i dyrektorzy warszawskich szkół oraz placówek oświatowych, członkowie organizacji pozarządowych, samorządowcy z Urzędu Miasta i  Dzielnic, grupa młodzieży, w tym radni z Młodzieżowej Rady Warszawy.   
            Wyjątkowymi gośćmi WFO byli: prof. Barbara Fatygo, badaczka  m.in. stylów życia warszawskiej młodzieży oraz Mirosław Sielatycki podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej.        
 
IV  Ku polityce młodzieżowej m. st. Warszawy, prezentacja projektu
Koordynatorki projektu Greta Droździel - Papuga i Natalia Pamuła przedstawiły inspirujące politykę młodzieżową Warszawy zagraniczne przykłady działań partycypacyjnych z młodzieżą. Były to m.in.: budżety partycypacyjne realizowane przez młode osoby pod nadzorem burmistrza (Barra Mansa w Brazylii), próby dostosowania polityki zdrowotnej do potrzeb młodych (Wielka Brytania), wypracowane wspólnie z młodzieżą priorytety działań społecznych i mini granty (Newcastle).  
 
Podały też przykłady polityk młodzieżowych, takich jak: Młodzieżowa Strategia Międzyresortowa i Plan Działania w Sydney, Polityka młodzieżowa Melbourne - Miasto młodych ludzi.
 
 
Poinformowały, że w Programie  polityki młodzieżowej Warszawy przyjęto definicję wypracowaną przez Zespół roboczy ds. polityki młodzieżowej w skład którego weszli przedstawiciele różnych Biur Urzędu Miasta, organizacji działających na rzecz młodzieży, aktywistów i samej młodzieży:
 
Polityka młodzieżowa to spójny, długofalowy, interdyscyplinarny program działań na rzecz młodzieży realizowany przez samorząd z udziałem przedstawicieli młodzieży, miejskich instytucji, organizacji pozarządowych, uczelni, przedsiębiorców. Polityka młodzieżowa wynika z potrzeb młodzieży i obejmuje najważniejsze dla niej obszary w tym: edukację, zatrudnienie, kulturę, zdrowie i pomoc społeczną, wypoczynek, rekreację i sport, sprawy mieszkaniowe, sytuację młodych rodzin, bezpieczeństwo, planowanie przestrzenne miasta, transport, współpracę europejską i międzynarodową.”
 
Na potrzeby tego programu, przyjęto, że młodzież to osoby w wieku 13 do 26 lat, to m.in.: gimnazjaliści, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, studenci, osoby bezrobotne, osoby pracujące, młodzi rodzice.
            Koordynatorki wspomniały też o wyzwaniach polityki młodzieżowej, a następnie scharakteryzowały jej cele.    
 
Celem głównym programu jest „Stworzenie miasta przyjaznego młodzieży, z „klimatem dla młodych” , takiego miasta które: tworzy warunki życia i nauki odpowiadające potrzebom młodzieży, wykorzystuje potencjał młodych i umożliwia młodzieży udział w podejmowaniu decyzji, które jej dotyczą”.
Rozwijając ten cel, można powiedzieć, ze przyjazna młodzieży Warszawa to:
  • Miasto, w którym bierze się pod uwagę potrzeby młodych ludzi.
  • Miasto, w którym uważnie słucha się młodzieży i zaprasza się ją do współdecydowania o sprawach miejskich. To miasto, w którym demokracja rozumiana jest jako prawo wszystkich mieszkańców Warszawy do możliwości współdecydowania o mieście – w tym młodzieży.
  • Miasto, w którym młodzież ma nieskrępowany dostęp do kultury i posiada wpływ na jej rozwój i kształt.
  • Miasto, w którym młodzież rozwija swoje zainteresowania i pasje.
  • Miasto, w którym młodzież czuje się bezpiecznie i u siebie. W którym nie czuje się zagrożona, a w razie problemów - w środowisku lokalnym, szkolnym, domowym - wie dokąd zwrócić się o pomoc.
  • Miasto, w którym młodzież wie w jaki sposób i gdzie znaleźć wszystkie użyteczne informacje związane z życiem w stolicy.
 
Dwa strategiczne cele programu to:
- Poprawa jakości życia młodzieży
- Wzmocnienie partycypacji młodzieży i inicjatyw młodzieżowych.        
Mówiąc o partycypacji, Koordynatorki nawiązały do tzw „drabiny partycypacji” Rogera Harta, wyróżniającego 8 poziomów partycypacji młodzieży - od manipulowania młodymi osobami przez dorosłych do wspólnego podejmowania decyzji.
 
W założeniach programu przyjęto dwie zasady:
- Zasadę podmiotowości młodzieży – zgodnie z którą przyjmuje się, że młodzież, to współautorzy programu, eksperci od swojego świata, którzy są w stanie samodzielnie definiować swoje problemyPrzedstawiciele młodzieży są współautorami tego programu. Program zakłada też, że w kolejnych latach młodzi ludzie będą współtwórcami działań na rzecz młodzieży.
 
- Zasadę włączania – zgodnie z którą uznaje się, że młodzież nie jest grupą jednorodną, gdyż w tej kategorii występuje wiele podgrup i wiele nakładających się często ról. Koordynatorki zastrzegły, że Program nie może nikogo wykluczać. Obejmie osoby wychowane w Warszawie, jak i te, które przyjechały do miasta z innych części Polski, a także z zagranicy. Trzeba pamiętać, że w Warszawie mieszka młodzież należąca do mniejszości narodowych i etnicznych oraz młodzi obywatele innych krajów, w tym młodzi uchodźcy. Młodzież to również osoby z niepełnosprawnością. Wśród młodzieży są grupy osób zagrożonych marginalizacją społeczną i ekonomiczną, w tym młodzi ludzie zagrożeni bezdomnością
 
Koordynatorki scharakteryzowały przyjęty sposób pracy nad projektem.
W ramach przygotowywania programu polityki młodzieżowej w czerwcu 2011 roku powołany został interdyscyplinarny zespół ds. polityki młodzieżowej, do którego zaproszeni zostali: przedstawiciele Biur Urzędu m.st. Warszawy, Urzędów Dzielnic, organizacji pozarządowych mających doświadczenie w pracy z młodzieżą, samorządów studenckich, Komisji Dialogu Społecznego, harcerstwa, Młodzieżowej Rady Miasta itp.
 
Dotychczasowe efekty podjętej pracy to:
- zebranie informacji dotyczących tła projektu
- stworzenie zespołu ds. polityki młodzieżowej
- spotkania w dwóch podzespołach: ds. jakości życia młodzieży i ds. partycypacji
- cykl spotkań z różnymi grupami młodzieży w celu poznania jej potrzeb i oczekiwań
- kwerenda działań na rzecz młodzieży w Dzielnicach i Biurach Urzędu Miasta
- badania ankietowe w ramach projektu „Nastolatek w samorządzie”
- partycypacyjne badania studentów studiujących w Warszawie
- tematyczne panele eksperckie
 
Zebrane do tej pory opinie oraz informacje o oczekiwaniach młodzieży już pozwoliły na określenie niektórych problemów,  m.in. takich jak:
- niedocieranie do młodzieży z informacją o ofertach Miasta dla młodzieży
- fasadowy charakter samorządów uczniowskich
- brak odpowiednich miejsc dla młodzieży w przestrzeni publicznej
- fasadowy charakter Młodzieżowej Rady Warszawy
- brak edukacji seksualnej w szkołach
- brak poczucia bezpieczeństwa w miejscach spotkań mlodzieży
 
 
V. Debata o młodzieży
   
  1. Tło polityki młodzieżowej, protesty młodych  
Jesteśmy świadkami wydarzeń społecznych z udziałem młodych ludzi, sama młodzież daje o sobie znać. Niektórzy sądzą, że wyłoni się z tego ruch buntu podobny do tego z 68 roku, inni uspakajają, że ten ruch minie.  Wypracowanie systemowych rozwiązań staje się coraz trudniejsze, bo młodzież zaczyna przejawiać postawy antysystemowe, negującistniejący porządek, tymczasem system, to często rozpaczliwe szukanie rozwiązań. Potrzebny jest dialog z młodzieżą. Niektóre konflikty z udziałem młodzieży, jak np. ostatnie ze squotersami, mogłyby mieć łagodniejszy przebieg, gdyby dorośli reagowali wcześniej i mądrzej oraz umieli z młodzieżą rozmawiać (Włodzimierz Paszyński, który jako wiceprezydent Warszawy prowadził negocjacje ze squotersami). 
            Protesty młodzieży mogą odegrać pozytywną rolę. Zatytułowaliśmy prowokacyjnie Forum „Czy jesteśmy gotowi na occupy Warsaw”. Obecne protesty młodzieży nie muszą przerodzić się jednak w otwarty bunt. Głos „oburzonych”  może również przyczynić się do rozwiązania społecznych problemów, bo jest manifestacją zaangażowania młodych. Może także być okazją do międzypokoleniowego dialogu, pod warunkiem, że zaczniemy z młodymi rozmawiać  (Natalia Pamuła i Greta Droździel – Papuga, Koordynatorki projektu polityki młodzieżowej).
 Sprzeciw młodzieży nie jest czymś wyjątkowym, bo zawsze młodzież się buntowała. Dorośli mogą ukierunkować ten bunt na coś konstruktywnego (Artur Banachowicz, uczeń).
Dzisiejsze bunty młodzieży mogą być skuteczniejsze dzięki kontaktom w sieci. Powstają nowe dylematy, jak ten związany z protestami wobec ACTA, kiedy takie wartości, jak wolność i własność wystąpiły w konflikcie. Wychowawcy powinni towarzyszyć młodym ludziom także w aksjologicznych wyborach, nie mogą uciekać od odpowiedzialności. Miasto może planować działania ukierunkowane na młodzież, seniorów, dzieci czy rodziny, pod warunkiem, że ma koncepcję rozwoju dotyczącą ogółu mieszkańców Warszawy (Marek Frąckowiak, nauczyciel z uczelni niepublicznej).
Poprzednie pokolenie też się buntowało. Trzeba pozwolić młodym ludziom wypowiadać się i działać. Nie należy sterować nimi, natomiast nauczycielom potrzebna jest wiedza o młodzieży (Agnieszka Migos, nauczycielka w szkole społecznej)                  
 
  1. Charakterystyka warszawskiej młodzieży i jej relacji z dorosłymi 
 Osoby, które zajmują się młodzieżą od trzydziestu lat mają możliwość porównań. Porównania wypadają na korzyść obecnej młodzieży. Jest ona najbardziej otwarta, skłonna do kontaktu i partycypacji. Problem leży w nas dorosłych, że nie umiemy się z młodymi kontaktować, że jesteśmy mało otwarci (opinia Lucyny Bojarskiej, pierwszego rzecznika praw ucznia w Warszawie).
      Obecną młodzież możemy nazwać zgodnie z teorią Margaret Mead pokoleniem  prefiguratywnym.  Wynika to z faktu,  że zmiany są szybkie, a w wielu dziedzinach porządek się odwraca i to dorośli uczą się od młodych. Tymczasem, jak wykazały badania warszawskiej młodzieży * dorośli nie znają młodych. Ich niewiedza dotyczy potrzeb młodzieży, a także jej problemów i stylów życia. Dorośli nie doceniają np. jej poczucia zagrożenia bezpieczeństwa. Ich podejście do problemów cechuje tzw sepizacja polegająca na piętnowaniu, degradowaniu i wyłączaniu. Postrzegają też młodzież poprzez stereotypy. Jest ona dla nich przedmiotem oddziaływania, wyrównywania szans, „pokornym obiektem pomocy”. Komunikacja międzygeneracyjna staje się zaburzona, dominuje w niej dyskurs „szkoleniowo-profilaktyczno- terapeutyczny”.  Młodzież postrzega się w atmosferze „paniki moralnej”, tworzonej głównie przez media. Widzi się ją, jako „cudzy” problem rodziny lub szkoły. Tymczasem pokolenie sieci zmienia świat. I to właśnie młodzież jest wrażliwa na problemy godnościowe, sprzeciwia się dominującej wśród dorosłych postawie „wykształconego, przebojowego chama”. Z badań wynika jednocześnie, że w sferze podstawowych wartości różnice między dorosłymi i młodzieżą nie są duże.  Występują pola zgody dotyczące m.in. rodziny i pracy. Jest wiec podstawa, żeby się dogadywać. Polityka młodzieżowa wymaga innego spojrzenia na młodych ludzi.  (prof. Barbara Fatyga). 
* B. Fatyga, P. Zieliński „Warszawskie badanie stylów życia młodzieży. Narkotyki w kulturze młodzieży miejskiej”, Warszawa maj 2008
            Młodzież jest bardzo zróżnicowana, ma różne możliwości, różne warunki. Zanim młodzież zintegruje się ze społeczeństwem trzeba zintegrować samą młodzież. Trzeba też udostępnić młodzieży informację o możliwościach działania. Do uczniów nie docierają informacje o ofertach kulturalnych, imprezach, szkoleniach. Nie mają też potrzebnej wiedzy prawnej, np. dotyczącej uprawnień samorządu uczniowskiego. Trudność w dialogu polega na tym, że dorośli ciągle patrzą na młodzież pod jakimś kątem, że nie umieją słuchać młodzieży (Sandra Błaszczak z Młodzieżowej Rady Warszawy).     
                
 
3) Młodzież a szkoła   
W naszych warunkach to szkoła podejmuje większość działań dotyczących młodzieży. Za dużo obowiązków zrzuca się na szkołę, nie powinna ona zastępować wszystkich innych podmiotów, organizacji pozarządowych, środowisk lokalnych, rodziny (prof. B. Fatyga).  
Politykę młodzieżową powinny realizować również szkoły. Istotnym elementem warszawskiego krajobrazu edukacyjnego są szkoły niepubliczne. Tymczasem Miasto nie ułatwia integracji szkół niepublicznych, nie umie korzystać z ich zasobów i dobrych praktyk (Włodzimierz Taboryski, dyrektor 21 SLO).
Problem jest w tym, że szkoła nie daje młodzieży orientacji we współczesnym świecie,   nie dostarcza także narzędzi, jak poruszać się w systemie. Trzeba podejmować próby określenia wspólnych, międzypokoleniowych wartości, takich jak wartości patriotyczne, obywatelskie. Należy rozwijać edukację obywatelską młodzieży. Edukacja powinna dotyczyć także tego, jak być obywatelem swojego miasta, jak płacić podatki, zakładać firmę, uczestniczyć w samorządności (Lukan Zakrzewski, lider kampanii Rock Niepodległości).
Mądra polityka młodzieżowa powinna być wsparciem także dla nauczycieli. Do środowiska nauczycielskiego nie dotarła wiadomość, że tworzy się taki dokument. Brakowało spotkań na jej temat z pedagogami. W obecnym Forum mogłaby wziąć udział większa grupa zainteresowanych nauczycieli (głosy kilku nauczycieli).
Dobra polityka młodzieżowa powinna odbudować zaufanie uczniów do szkoły. Problem polega na tym, że młodzi nie ufają szkole publicznej. W szkołach niepublicznych jest lepiej, bo tam prowadzi się dialog i dba się o partycypację rodziców oraz uczniów. Absolwenci szkół publicznych są dramatycznie nieprzygotowani do kooperacji i komunikacji społecznej. (Rafał Szymczak, firma edukacyjna)
To szkoły powinny być ośrodkami aktywności młodzieży. Tworzymy programy, ale zróbmy coś, aby szkoły nie były po południu zamknięte, żeby młodzież mogła wejść do sal pod dyskretnym nadzorem, czy korzystać z boisk. Młodzież mamy świetną, ale dajmy jej miejsce. To jest błąd, że szkoły stały się tylko miejscem dydaktyki i wycofały się z edukacji. Nie sprawdzają się też domy kultury, które nie umieją przyciągnąć młodzieżowych środowisk. Może należałoby tak jak w Europie, stworzyć centra młodzieży. (nauczycielka ze szkoły integracyjnej i podobne głosy ).
 
4.      Ocena projektu Polityki młodzieżowej. Młodzież powinna być partnerem
w działaniach na rzecz dobra wspólnego
Podstawową wątpliwość dotyczącą przedstawionego projektu polityki młodzieżowej, budzi założenie, że młodzież powinna wejść do systemu. Program nie odpowiada na pytanie, jakie jest miejsce młodzieży w zintegrowanym społeczeństwie. Młodzież należy traktować jak partnera w działaniu na rzecz „dobra wspólnego”. Polityka Miasta, w której tworzy się getta dla dzieci, seniorów, niepełnosprawnych, to zdezintegrowane myślenie, które izoluje młodzież. Podobnie tworzy się miejskie instytucje, organizując np. osobno biblioteki dla dorosłych, a osobno dla dzieci i młodzieży. Tymczasem potrzebna jest biblioteka dla wszystkich. Problemem Warszawy jest społeczna dezintegracja miasta. Należy więc najpierw zadbać o integrację społeczną, a dopiero potem uwzględniać grupy interesu. Dobrze, że młodzież uczestniczyła w tworzeniu tej polityki, ale za mało reprezentantów młodzieży jest na tym Forum. Ważne, aby poprzez tę politykę mogła wyrazić się i wykorzystać swój potencjał. W tekście Polityki młodzieżowej należy starannie unikać określeń naznaczających typu „środowiska patologiczne”  (opinia prof. Barbary Fatygi, poparta w dyskusji przez wiele głosów).
W polityce młodzieżowej trzeba silniej zaakcentować integrację. W Mieście brakuje integracji zasobów edukacyjnych, w tym zasobów uczelni i organizacji pozarządowych. Zbyt wiele zadań bierze na siebie administracja oświatowa, która chce sama rozwiązywać problemy (lider organizacji młodzieżowej „Tłocznia”).
Miasto ma zintegrowaną politykę określa ją Strategia Społeczna Warszawy.  W niej Miasto wskazuje priorytety i stara się przezwyciężać podziały branżowe oraz grupowe. To ze Strategii wynikają programy dla seniorów, osób niepełnosprawnych, rodziny. Do Społecznej Strategii musi się również odwoływać Polityka młodzieżowa.  (W. Paszyński).
            Polityka młodzieżowa powinna być ściśle powiązana z Polityką edukacyjną. Miasto przygotowuje obecnie Politykę edukacyjną na lata 2013 – 2020. Chcemy uwzględnić w niej „warszawski standard edukacyjny”, określając także pożądane umiejętności absolwentów szkół. Te obie polityki musza być powiązane, bo tylko wtedy uda się skoordynować działania. Nie należy natomiast demonizować różnic między szkołami publicznymi i niepublicznymi, bo wszystko zależy od jakości pracy danej szkoły (W. Paszyński, Joanna Gospodarczyk).   
      Trzeba odnieść politykę młodzieżową do społecznych trendów, zjawisk w otoczeniu. Należy zwrócić uwagę na boom edukacyjny, to wyróżniające Polskę zjawisko masowego studiowania młodzieży, która pod względem poziomu wykształcenia przewyższa swoich rodziców. Jednocześnie wyzwaniem dla polityki młodzieżowej jest trudna sytuacja na rynku pracy, poważne trudności z wejściem młodzieży na ten rynek. W skali kraju 600 tysięcy młodzieży doświadcza bezrobocia lub niestabilnych umów. Mamy za mało narzędzi, żeby rozwiązać ten problem (M. Sielatycki, podsekretarz stanu w MEN).
W tekście Polityki należy zaakcentować podejście integracyjne i partycypacyjne. Zostało ono zaprezentowane przez profesor Fatygę i spotkało się z akceptacją wielu uczestników debaty. Potrzebny jest sensowny program dla młodych osób wchodzących dopiero w świat dorosłych. Młode pokolenie myśli bardziej dojrzale o problemach niż my. Nie należy patrzeć na młodzież przez pryzmat zagrożeń i patologii. Stereotypy na temat młodzieży upowszechniają też media. W programie należałoby uwzględnić w większym stopniu przygotowanie nauczycieli do pracy z młodzieżą. Powinno ono objąć zwłaszcza nauczycieli gimnazjów. Dzielnice mają możliwość włączania młodzieży w samorządność mieszkańców. Na Mokotowie myśli się o wykorzystanie w tym celu budżetów partycypacyjnych. (Krzysztof Skolimoski, wiceburmistrz Mokotowa i kilka innych głosów). 
Nie ma nic w tym złego, że różne grupy mieszkańców mają różne potrzeby. Dotyczy to także potrzeb edukacyjnych. Ważne jednak, żeby je rozpoznawać i badać, jak to robi Centrum Nauki Kopernik. W Polityce młodzieżowej należy postulować tworzenie takich przestrzeni, gdzie różne grupy mogą znaleźć to, co im odpowiada. Słuszny jest postulat profesor Fatygi, aby nie tworzyć gett (pracownik CNK).
Słuszny jest postulat integracji. Powinna zachodzić już na podstawowym poziomie, gdy rozmawia się z gimnazjalistami. Ta obecna młodzież jest najbardziej skłonna do kontaktów oraz partycypacji. Problem jest w nas, dorosłych, żebyśmy byli otwarci na dialog z młodymi ludźmi. W Polityce młodzieżowej trzeba zapisać, że będziemy wspierać  nauczycieli i rodziców w kontakcie z młodzieżą (Lucyna Bojarska, pedagog, publicystka, pierwszy rzecznik praw ucznia w Warszawie).
Partycypacja mieszkańców w rozwiązywaniu problemów społecznych powinna być szeroka. Należy włączyć do dialogu nie tylko młodzież, ale także inne grupy. Polityka młodzieżowa powinna też tworzyć warunki do rozwijania kontaktów  międzygeneracyjnych. Młodzież potrzebuje dobrych dorosłych, którzy są autentycznymi liderami i potrafią ją czymś zainspirować (przedstawicielka Komisji Dialogu Społecznego).
Polityka młodzieżowa powinna konsekwentnie realizować zasadę włączania. Postulat pani profesor, aby młodzież nie była „pokornym obiektem pomocy” powinien dotyczyć także młodych osób niepełnosprawnych. Oni chcą być samodzielni, ale instytucje publiczne nie udzielają im pomocy. Postulat włączania staje się fikcją, gdy brakuje dla nich ofert pracy, nie ma mieszkań chronionych. System opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi działa w Warszawie, ale efekty tej pracy są zaprzepaszczane, gdy młodzież niepełnosprawna dorasta. Pozbawiona wsparcia publicznych instytucji skazana jest na pobyt w domu, pod opieką rodziców. (Mirosława Suchocka, Towarzystwo Rozwijania Inicjatyw Oświatowych).           
Polityka młodzieżowa powinna uwzględniać i wykorzystać sieć placówek wychowania pozaszkolnego. Niektóre oświatowe placówki edukacji kulturalnej, są takimi dobrymi miejscami dla młodzieży, gdzie młodzi ludzie realizują własne inicjatywy, a nawet mają możliwość „nic nie robienia”. Dlatego w polityce młodzieżowej trzeba uwzględnić młodzieżowe domy kultury i ogniska pracy pozaszkolnej (Anna Szwed, dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury „Ochota”).
Polityka młodzieżowa powinna ułatwiać pracę dobrym wychowawcom, tym którzy potrafią kontaktować się z młodzieżą i inspirować ją do działania.Jesteśmy w połowie  pracy nad polityką młodzieżową, a ciągle za mało rozmawiamy z młodzieżą, za mało mamy krytycznej refleksji, wobec własnych działań. Na marginesie można zastanawiać się, czy samo słowo „polityka” jest tu odpowiednie. Janusz Korczak z pewnością by go nie użył. W dzisiejszym systemie uznano by zresztą, że stary doktor nie ma odpowiednich kwalifikacji żeby zajmować się dziećmi i młodzieżą. Tymczasem wybitnych nauczycieli, wychowawców, animatorów, takich którzy potrafią słuchać młodzieży, nie mamy zbyt wielu, więc powinniśmy im stwarzać możliwości działania. (W. Paszyński).               
 
 
Zanotował:
Janusz Kostynowicz
Powered By RiseNet CMS © 2018