Dzisiaj jest sobota, 26 maja 2018 r.
Imieniny: Filip, Paulina, Marianna
 


10 czerwca 2006

Warszawskie Forum wobec sytuacji w oświacie *

     Jako uczestnicy Warszawskiego Forum Oświatowego, środowiska wywodzącego się z Oświaty Niezależnej i nawiązującego do jej tradycji, wielokrotnie, od początku lat dziewięćdziesiątych, zabieraliśmy głos w ważnych kwestiach edukacji.

Uważamy, że dzisiaj, podobnie jak przed laty, znowu zagrożone są podstawowe wolności demokratycznych w polskiej oświacie. Z tego powodu przyłączamy się do licznych protestów przeciwko odwołaniu dyrektora Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli przez Romana Giertycha ministra edukacji narodowej. Powodem tej krzywdzącej decyzji było ukazanie się w Wydawnictwach CODN książki "Kompas. Edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzieżą", oficjalnej publikacji Rady Europy, propagującej prawa człowieka, przetłumaczonej na 19 języków.. Oburza nas powrót do skompromitowanych praktyk cenzurowania książek edukacyjnych przeznaczonych dla dorosłych ludzi. Nie zgadzamy się z wydanym przez ministerstwo edukacji zakazem upowszechniania tej publikacji. Nasz najwyższy niepokój budzi zapowiedziana przez ministra likwidacja CODN, grożąca destrukcją systemu doskonalenia nauczycieli w Polsce.

Zwracamy się w związku z tym do osób, które brały udział w spotkaniach naszego Forum oraz do wszystkich zainteresowanych demokratyczną, polską oświatą o:

  • solidarność z pracownikami CODN protestującymi przeciwko niesprawiedliwej decyzji Romana Giertycha ministra edukacji narodowej;
  • podejmowanie różnych możliwych działań w obronie demokratycznej edukacji;
  • tworzenie ponad podziałami politycznymi ruchu społecznego - koalicji zdrowego rozsądku na rzecz odpolitycznienia polskiej oświaty i rozwiązywania jej rzeczywistych problemów.

W obliczu zaistniałej sytuacji nie można, naszym zdaniem, ograniczać się tylko do protestu. Trzeba wrócić do prac nad programem naprawy polskiej edukacji. Uważamy, że za obecną sytuację odpowiada cała, szeroko pojęta, klasa polityczna, z obecną opozycją włącznie. Kolejne kadencje polityczne pozostawiały nie rozwiązane, ważne problemy edukacji, przerywały z powodów politycznych obiecujące działania podjęte przez poprzedników, pozwalały na kumulowanie się błędów i promowanie fikcji oświatowej.

Trzeba zastanowić się nad tym, jak w obliczu tej sytuacji tworzyć ponad podziałami politycznymi koalicję zdrowego rozsądku. Apelowali o to podczas ostatniego Forum Włodzimierz Paszyński i Jolanta Lipszyc Szeroką koalicję na rzecz edukacji, zwiększenia szans młodego pokolenia i cywilizacyjnego rozwoju naszego kraju. W ramach obywatelskiego społeczeństwa należy budować porozumienie nauczycieli, rodziców, ludzi nauki, przedstawicieli organizacji pozarządowych, dziennikarzy, twórców, wszystkich osób zatroskanych o polską przyszłość.

Należy powiedzieć zdecydowanie, że od wielu lat postępowało polityczne zawłaszczanie przestrzeni stanowiącej wspólną własność. Taką zawłaszczaną przestrzenią stał się ostatnio patriotyzm. Teresa Holzer i Halina Bortnowska ostrzegły podczas ostatnich spotkań Forum, że jeśli środowisko oświatowe nie wystąpi w obronie prawdziwego patriotyzmu, nie przeciwstawi się podejmowanym przez resort próbom jego instrumentalizacji i wikłania w polityczne spory, nie stworzy dla niego dobrych ram programowych i właściwych form wychowawczych, to młodzież odwróci się od jego wartości.

Zdaniem uczestników Forum zideologizowana polityka edukacyjna państwa, zaczyna się wpisywać w antydemokratyczne tradycje wykluczania obywateli z wpływu na najważniejsze obszary rzeczywistości społecznej. Coraz częściej następuje naruszanie wolności publicznej i osobistej, wolności, którą sobie wywalczyliśmy na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

W oświacie ten antydemokratyczny nurt zapowiada:

  • ręczne sterowanie oświatą, stosowanie prawa powielaczowego, uzależnienie szkół od bieżących nacisków politycznych,
  • ingerencję ideologiczną w programy szkolne i podręczniki,
  • powrót do szkoły represyjnej, ksenofobicznej,
  • powrót do oświaty nacechowanej ideologicznie,
  • odwrót od tradycji europejskich.

W obecnej sytuacji niepokoi nas z jednej strony upolitycznienie działań oświatowych resortu, z drugiej brak systematycznej pracy merytorycznej Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz unikanie prób rozwiązania najważniejszych dla edukacji problemów. Obszary zaniechania stają się coraz bardziej widoczne. Ważniejsze z nich można wskazać, to przede wszystkim:

  • Wstrzymanie dyskusji nad podstawą programową kształcenia ogólnego, budzące obawę, że nie będą korygowane błędy programowe polskiej szkoły, błędy polegające na niedostosowaniu zmian programowych do nowej struktury szkolnictwa, na braku ciągłości i niespójności podstaw programowych kolejnych etapów kształcenia;
  • Brak skutecznych działań w kwestiach wychowawczych, nieobecność refleksji nad kulturą szkoły, jej stosunkiem do zmian cywilizacyjnych związanych z globalizacją, pozorność i nacechowanie demagogią podejmowanych w szkołach akcji w związku z zagrożeniami społecznymi, przechodzenie do porządku dziennego nad niechęcią uczniów do szkoły, nieutożsamianiem się z nią. Podczas poprzedniego spotkania Forum poświęconego problemom wychowawczym szkoły Halina Bortnowska i Krystyna Starczewska zwróciły uwagę na nieefektywność proponowanych przez resort rozwiązań wychowawczych i zagrożenia jakie niesie karanie uczniów za złe zachowanie drugorocznością, centralizacja wychowania oraz ideologizacja;
  • Nieobecność potrzebnego wsparcia szkół ze strony wizytatorów, których nadzór pedagogiczny jest coraz częściej sformalizowany, zbiurokratyzowany i podległy politycznym wpływom, przez co bezsilny w rozwiązywaniu problemów wychowawczych i podobnie trudnych spraw szkoły;
  • Pozostawianie bez korekt dotychczasowego systemu oceniania uczniów, szeregu wadliwych rozwiązań dotyczących egzaminów zewnętrznych, tolerowanie uczenia się "pod testy" ograniczającego intelektualne horyzonty uczniów;
  • Zbyt mało refleksji nad kryzysem intelektualnym i wychowawczym liceów ogólnokształcących, które w wyznaczonym czasie nie są w stanie wyrównać braków z gimnazjów i zrealizować programu;
  • Niejasność koncepcji reformowania szkolnictwa zawodowego, bierność pogłębiająca problemy związane z bezrobociem młodzieży;
  • Pozostawienie bez koniecznych zmian formalistycznego systemu awansu zawodowego nauczycieli, który nie przekłada się na efekty pracy szkoły i nie wiąże z odpowiedzialnością pedagogiczną;
  • Rujnowanie wkładu oświaty w rozwój społeczeństwa obywatelskiego spowodowane łamaniem demokratycznych zasad podczas wyłaniania kierowniczych kadr oświatowych, dopuszczanie przez kolejne kierownictwa resortu do fikcyjnych, uwarunkowanych politycznie konkursów na dyrektorów szkół oraz kuratorów oświaty, podejmowanie arbitralnych, politycznych decyzji kadrowych (jak ostatnie odwołanie dyrektora CODN);
  • Hamowanie procesu uspołecznienia szkoły i rozwoju samorządności szkolnej powodujące, że ani nauczyciele, ani rodzice, ani uczniowie nie maja poczucia wpływu na szkołę, chociaż spotykają się z jej społeczną krytyką, brak atmosfery dyskusji i dialogu, klimatu w którym mogą rozwijać się szkoły i środowiska oświatowe;
  • Rozrastanie się z roku na rok biurokracji szkolnej, problem któremu poświęciliśmy osobne spotkanie Forum. Jego symbolem stało się biurokratyczne mierzenie jakości i obowiązek tworzenia fikcyjnych planów pięcioletnich. Poświęcanie tej biurokracji czasu dyrektorów szkół i nauczycieli , tak potrzebnego w pracy z uczniami;
  • Utrzymywanie systemu kształcenia nauczycieli, który z braku środków finansowych nie zapewnia im wystarczającej ilości praktyk pedagogicznych, nie rozwija ich umiejętności, nie przygotowuje do rozwiązywania rzeczywistych problemów szkolnych.

Apelujemy, aby uzdrawiając polską edukację planować zmiany w oparciu o fakty i racje merytoryczne, a nie polityczne programy rozmaitych partii. Należy zakończyć polityczne, demagogiczne spory o reformę edukacji, podjąć badania nad warunkami jej wdrażania oraz efektami i wyciągnąć z tego wnioski dla praktyki.

Potrzebna jest analiza efektów pracy programowej szkoły. Wskazały na to referowane na ostatnim Forum badania prof. Marty Zahorskiej. Wynikało z nich, że polska szkoła izoluje się od zmian w globalnej rzeczywistości, zamykając w kręgu własnych problemów. Z powodu niespójności podstaw programowych i sprzeczności w podejściu do uczniów na kolejnych etapach kształcenia piętrzą się trudności przy przekraczaniu różnych progów szkolnych. Te wady programowe zdają się odpowiadać częściowo również za masowe absencje szkolne oraz inne problemy wychowawcze, zwłaszcza w gimnazjach i liceach. Warto przy okazji zbadać, jakie są konsekwencje obniżania się poziomu liceów, zwłaszcza dla uczniów zdolnych.

Należy objąć analizą efekty przejęcia prowadzenia szkół i placówek oświatowych przez samorządy terytorialne. Ten temat nie może stanowić tabu, gdyż znamy zarówno wiele pozytywnych przykładów mądrej polityki oświatowej samorządów, jak i wiele przykładów ich niekompetencji, łamania przez nie prawa, naruszania autonomii szkoły, ograniczania z powodów politycznych inicjatyw obywatelskich. Warto zbadać, jaka część tych problemów wynika z błędnej polityki państwa, strukturalnego niedoinwestowania oświaty samorządowej, złych przepisów, pozwalających na wprowadzanie do szkół krótkowzrocznych programów oszczędnościowych, tworzenie szkół molochów, czy przepełnianie klas. Osobnym problemem wymagającym analizy jest kondycja kadr oświatowych, zwłaszcza dyrektorów szkół ograniczanych w swojej autonomii, uwikłanych w podwójną zależność od kuratoriów i samorządów terytorialnych. Można zastanowić się, nad statusem pracowników samorządowych oświaty. Czy nie powinna to być służba cywilna, spełniająca zarazem wymagania pedaogiczne. Może warto chociaż przedyskutować znane z innych krajów odmienne rozwiązania systemowe, polegające na tym, że samorządy finansują bazę szkolną, a budżet państwa pensje nauczycieli. Należy przeanalizować również realizację jednego z głównych celów reformy jakim było wyrównywanie szans dzieci i młodzieży. W tym obszarze brakuje badań, metod skutecznego oddziaływania, krajowych programów wspierania rozwoju edukacyjnego dzieci i młodzieży z zagrożonych środowisk wiejskich. Istnieje zatem obawa, że działania podejmowane przez resort mają głównie charakter deklaracji politycznych, że brakuje im spójności, ciągłości, skuteczności. Dziwi, że żadna z kolejnych ekip ministerialnych nie zleciła ogólnopolskich badań na ten temat.

Osobnej analizy wymaga system prawny oświaty. Podczas ostatniego Forum prof. Janusz Gęsicki wskazał na główną, pogłębiającą się od lat wadę tego systemu. Sprowadza się ona do braku wiary w możliwości ludzi i technologicznego myślenia o edukacji. Podejście takie prowadzi do przeregulowania przepisów dotyczących zarówno procesu dydaktycznego jak i statusu nauczyciela.

Podejmując niedokończone zadanie reformy, jakim pozostała edukacja dzieci najmłodszych również należy opierać się na faktach. W sytuacji, gdy wskaźniki upowszechnienia edukacji przedszkolnej w Polsce należą do najniższych w Europie, dziwi przejawiana od wielu lat opieszałość resortu w reformowaniu wychowania przedszkolnego. Jednocześnie należy się powstrzymać przed nieprzemyślanym, pochopnym, podyktowanym ambicjami politycznymi obniżeniem wieku obowiązku szkolnego. Sześciolatki powinny zaczynać wcześniej naukę, ale nie mogą, przed czym przestrzegała psycholog Bożena Janiszewska, trafiać do nieprzygotowanych szkół podstawowych i obecnych zerówek. Ich włączenie w system szkolny musi zostać poprzedzone: pedagogicznymi badaniami gotowości szkolnej, przygotowaniem dobrej podstawy programowej edukacji elementarnej, przeprowadzeniem pilotaży, wdrożeniem krajowego programu szkoleń nauczycieli edukacji elementarnej.

* 10 czerwca 2006 r., w siedzibie Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, odbyło się czterdzieste szóste spotkanie Warszawskiego Forum Oświatowego pod tytułem Nowa rzeczywistość oświatowa - próba oceny sytuacji

Powered By RiseNet CMS © 2018